„Wspólnie z prezydentem na rzecz taniej energii” – minister Motyka o ustawie wiatrakowej
- Daria Kopylets
- 19 sie 2025
- 2 minut(y) czytania
Minister energii Miłosz Motyka zadeklarował prawdziwą gotowość do dialogu z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej. Podkreślił, że rząd oczekuje konkretnych uwag od głowy państwa i deklaruje, że: „My mu pomożemy” – kiedy ustawa trafi na jego biurko, minister ma nadzieję, że prezydent będzie mógł z dumą powiedzieć, że spełnił swoją obietnicę wyborczą.
Ustawa jako narzędzie tańszej energii i rozwoju OZE
Podkreślane są dwa kluczowe cele nowelizacji: zamrożenie cen energii elektrycznej dla odbiorców oraz wprowadzenie mechanizmów wspierających rozwój odnawialnych źródeł energii. Minister Motyka apeluje, że to dobrze przygotowany projekt, który odblokowuje lądową energetykę wiatrową, najtańsze źródło energii, i jednocześnie chroni interesy wspólnot lokalnych.
Elementy wsparcia lokalnych społeczności
Projekt ustawy zawiera rozwiązania, które finansowo wspierają mieszkańców objętych inwestycjami. Fundusz partycypacyjny ma zapewniać nawet 20 tys. zł od 1 MW za każdy kilometr od nowej turbiny. Kluczowy jest także zapis, że żadna inwestycja nie zostanie zrealizowana bez zgody lokalnej społeczności, wyrażonej przez radę gminy.
Przebudzenie potencjału energetycznego
Minister akcentuje, że lądowe farmy wiatrowe mogą znacząco obniżyć rachunki — szacuje, że 1 GW mocy może przełożyć się na obniżkę nawet o około 10 zł za MWh. Ponadto już obecnie połowa nakładów inwestycyjnych w projekty wiatrakowe trafia do polskich firm, co świadczy o rozwoju krajowego łańcucha dostaw.
Pałac Prezydencki reaguje z dystansem
Tymczasem prezydencki rzecznik Rafał Leśkiewicz wyraził rezerwę wobec zapisów ustawy, szczególnie jeśli chodzi o skrócenie minimalnej odległości turbin od zabudowań – z 700 m do 500 m. Uznał ten zapis za polityczny, a nie merytoryczny. Uważa, że ustawa ma charakter polityczny, a prezydent raczej nie podpisze jej w obecnym kształcie.
Prezydent Nawrocki podkreślił, że głównym celem jego polityki są niższe ceny energii, ale nie kosztem zwiększenia wpływu firm lobbingowych i ograniczenia przestrzeni mieszkańców. Zapowiedział, że przedstawi własny projekt obniżenia cen, niezależnie od zapisów dotyczących skrócenia odległości turbin.
Merytoryczność versus polityka
Minister Motyka ostro zareagował, stwierdzając, iż ustawa zapewnia realne korzyści gospodarcze: tanią energię, fundusz partycypacyjny, dochody dla gmin i rozwój biogazu. Podkreśla, że każda inwestycja będzie oceniana indywidualnie, a decyzję podejmuje rada gminy. Obecnie około 60 % kosztów projektów wiatrowych pozostaje w polskich rękach.
Czy dialog okaże się skuteczny?
Ustawa wiatrakowa ma szerokie wsparcie – zarówno w rządzie, jak i w środowiskach pracodawców, przemysłu i PSE, które widzą w niej szansę na stabilizację cen i rozwój energetyki odnawialnej. Jednak głównym wyzwaniem pozostaje uzyskanie poparcia prezydenta – czy rząd będzie skłonny do dalszych ustępstw, czy dialog przyniesie kompromis?





Komentarze