top of page

Trump skrytykował turbiny w Szkocji – Szkoci odpowiadają: zbudujemy największą farmę offshore na świecie

  • Zdjęcie autora: Daria Kopylets
    Daria Kopylets
  • 5 sie 2025
  • 2 minut(y) czytania

W lipcu 2025 roku, podczas wizyty w swoim ośrodku golfowym w Turnberry, Donald Trump ponownie wystąpił przeciwko energii wiatrowej. W charakterystycznym dla siebie stylu nazwał turbiny „brzydkimi potworami” i określił je jako oszustwo. Jego wypowiedzi spotkały się z natychmiastową odpowiedzią szkockiego rządu, który – zaledwie kilka dni później – zatwierdził budowę jednej z największych na świecie morskich farm wiatrowych – Berwick Bank Offshore Wind Farm.


Trump, będący od lat przeciwnikiem energii odnawialnej, stwierdził, że turbiny wiatrowe są nieefektywne, kosztowne, niszczą krajobraz i stanowią zagrożenie dla ptaków. Powiedział również, że ich obecność znacząco obniża wartość nieruchomości – według niego nawet o połowę. W ostrych słowach wezwał szkockie władze do porzucenia projektów wiatrowych i powrotu do „realnych” źródeł energii, takich jak ropa i gaz z Morza Północnego.


Władze Szkocji nie tylko odrzuciły te sugestie, ale też wykonały krok milowy w rozwoju zielonej energii. Nowa farma – Berwick Bank – powstanie około 40 km od wybrzeży East Lothian i będzie mieć moc ponad 4 GW, co wystarczy do zasilenia nawet 6 milionów gospodarstw domowych rocznie. To projekt na niespotykaną dotąd skalę – nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Europie i na świecie.


Projekt farmy realizowany będzie przez SSE Renewables, a jego budowa ma potrwać kilka lat. Inwestycja będzie impulsem dla lokalnej gospodarki – stworzy tysiące miejsc pracy, przyciągnie miliardy funtów inwestycji i umożliwi dalszą ekspansję sektora energii odnawialnej. Co więcej, farma ta ma pokrywać nawet 17% zapotrzebowania energetycznego całej Wielkiej Brytanii.


Decyzja o zatwierdzeniu inwestycji nie obyła się bez kontrowersji. Niektóre organizacje ekologiczne, w tym RSPB (The Royal Society for the Protection of Birds), wyraziły obawy dotyczące wpływu konstrukcji na populacje ptaków morskich. Rząd Szkocji odpowiedział jednak, że projekt zostanie zrealizowany z uwzględnieniem planów kompensacyjnych, które mają ograniczyć negatywny wpływ na środowisko. To podejście ma pogodzić cele klimatyczne z potrzebą ochrony bioróżnorodności.


Odpowiedź szkockich władz jest wyraźnym sygnałem, że presja polityczna – nawet ze strony tak znanych postaci jak Donald Trump – nie wpłynie na lokalną politykę klimatyczną. W rzeczywistości, zatwierdzenie tak dużego projektu właśnie w reakcji na publiczne wystąpienie Trumpa zostało odebrane przez wielu komentatorów jako symboliczny gest determinacji i niezależności Szkocji w sprawach energetycznych.


Budowa farmy Berwick Bank wpisuje się w szerszy kontekst ambitnej strategii Szkocji, która dąży do całkowitej dekarbonizacji swojego miksu energetycznego. Już dziś kraj ten odpowiada za jedną czwartą całkowitej mocy zainstalowanej w morskiej energetyce wiatrowej w Europie. Dzięki projektowi Berwick Bank ta pozycja zostanie jeszcze bardziej umocniona.


Podsumowując, szkocka decyzja pokazuje, że rozwój czystej energii nie tylko jest możliwy, ale również nieunikniony – nawet w obliczu głosów krytyki. W czasach, gdy zmiany klimatyczne przybierają na sile, a globalne rynki energii ulegają transformacji, inwestycje takie jak Berwick Bank są kluczem do przyszłości – bardziej zrównoważonej, bezpiecznej i odpornej na polityczne kaprysy.


Komentarze


bottom of page