top of page

Tajwan kończy erę energetyki jądrowej — rośnie ryzyko zaburzeń bezpieczeństwa energetycznego

  • Zdjęcie autora: Daria Kopylets
    Daria Kopylets
  • 14 sie 2025
  • 2 minut(y) czytania

Tajwan 17 maja 2025 roku definitywnie wyłączył ostatni działający reaktor jądrowy w swoim portfolio energetycznym. To konkretne wydarzenie zamyka politykę „nuklearnego bezatomowego” państwa zgodnie z przyjętymi dekadę wcześniej planami dekarbonizacji. Poprzednie elektrownie jądrowe zostały sukcesywnie wygaszane wraz z upływem ich 40-letnich licencji — stary reaktor Maanshan jednostka 1 zakończył działanie w lipcu 2024, a jednostka 2 formalnie przestała funkcjonować w połowie maja 2025 roku .


Ruch ten jest częścią ambitnej strategii rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP), która już w 2016 roku zapowiadała przekształcenie kraju w „nuklearne bezatomowe” do 2025 roku i uchwalenie odpowiednich regulacji prawnych. Zamknięcie reaktorów na przestrzeni ostatnich sześciu lat — począwszy od elektrowni Chinshan, przez Kuosheng, aż po Maanshan — zostało zaplanowane i przeprowadzane zgodnie z harmonogramem .


Choć energia jądrowa odpowiadała ok. 3–4 % całkowitego zapotrzebowania energetycznego Tajwanu, jej stabilność i wydajność w generowaniu energii bazowej miały dla gospodarki — szczególnie dla zaawansowanego technologicznie sektora półprzewodników — istotne znaczenie.


Obecnie kraj opiera się niemal całkowicie na importowanych źródłach paliw kopalnych, głównie skroplonym gazie ziemnym i węglu. Przewiduje się, że w 2025 roku udział paliw kopalnych sięgnie 84 %, co zwiększa podatność Tajwanu na zakłócenia w dostawie — także w kontekście napięć geopolitycznych wokół wyspy.


W odpowiedzi na wyłączenie ostatniej elektrowni jądrowej, rząd Tajwanu inwestuje w nowe moce gazowe i odnawialne. Przedsiębiorstwo Taiwan Power Company planuje dodać ok. 5 GW mocy z elektrowni gazowych oraz ponad 3,5 GW z farm wiatrowych i słonecznych. Jednak transformacja energetyczna nie przebiega tak szybko, jak zakładano — udział energii odnawialnej w miksie wynosił w 2024 roku około 11–12 %, podczas gdy celem rządu było osiągnięcie 20 % już do 2025 roku.


Pogarszające się bezpieczeństwo energetyczne odbija się także na sektorze przemysłowym. Wzrost kosztów energii i obawy przed blackoutami budzą niepokój zwłaszcza wśród firm takich jak TSMC, największy producent półprzewodników na świecie. Już teraz podniosły się ceny prądu, co wywiera presję na rentowność tych przedsiębiorstw i stanowi wyzwanie przy planowaniu dalszych inwestycji.


W obliczu rosnących napięć z Chinami, które nie wykluczają blokady morsko-energetycznej Tajwanu, dyskusje o bezpieczeństwie energetycznym nabierają nowego tonu. W maju 2025 parlament uchwalił poprawki pozwalające na przedłużenie eksploatacji lub reaktywację zamkniętych elektrowni jądrowych na kolejne 20 lat, o ile spełnione zostaną surowe normy bezpieczeństwa. Jednak nawet ewentualne ponowne uruchomienie elektrowni Maanshan wymagałoby co najmniej dwóch do czterech lat przygotowań i inspekcji.


Komentarze


bottom of page