top of page

Samochody elektryczne w Polsce – jak zmienia się rynek i prawo?

  • 18 kwi 2025
  • 2 minut(y) czytania

Jeszcze kilka lat temu samochody elektryczne w Polsce były traktowane jako ciekawostka – rzadko spotykane, drogie i trudne w codziennym użytkowaniu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rosnąca liczba rejestracji, rozwój infrastruktury ładowania oraz zmiany w przepisach sprawiają, że rynek elektromobilności w naszym kraju dynamicznie się rozwija. Sprawdźmy, jak wygląda obecna sytuacja i co przynosi przyszłość.


Coraz więcej aut elektrycznych na polskich drogach

Według danych z połowy 2025 roku, po polskich drogach jeździ już ponad 65 tysięcy samochodów w pełni elektrycznych (BEV) i kolejne ok. 60 tysięcy hybryd plug-in (PHEV). To prawie dwa razy więcej niż jeszcze dwa lata temu. Wzrost jest napędzany zarówno przez ofertę producentów, jak i system dopłat, który uczynił elektryki bardziej dostępne.


Polacy coraz częściej wybierają EV nie tylko ze względu na modę czy ekologię, ale przede wszystkim z powodu realnych oszczędności w eksploatacji – tańsze „tankowanie”, brak opłat za parkowanie w strefach miejskich i mniejsze koszty serwisowe to tylko niektóre z zalet.


Program „Mój Elektryk” – dopłaty, które naprawdę działają

Od 2021 roku działa rządowy program „Mój Elektryk”, który oferuje dopłaty do zakupu nowych i używanych samochodów elektrycznych. W 2024 i 2025 roku zasady programu zostały rozszerzone – osoby fizyczne mogą uzyskać do 18 750 zł, a rodziny posiadające Kartę Dużej Rodziny – nawet do 27 000 zł. Firmy i instytucje publiczne również mogą skorzystać z dopłat, a leasing stał się objęty wsparciem na podobnych zasadach.


Co ważne, dopłaty obejmują nie tylko samochody osobowe, ale też dostawcze i mikrobusy, co ma wspierać elektryfikację transportu miejskiego i logistyki.


Zmiany w prawie i nowe przywileje

W ostatnich latach zmieniły się także przepisy dotyczące samochodów elektrycznych. Najważniejsze udogodnienia to:

  • Bezpłatne parkowanie w płatnych strefach miejskich w całej Polsce (na podstawie zielonych tablic rejestracyjnych).

  • Prawo do jazdy buspasami, co znacznie skraca czas przejazdu przez zatłoczone miasta.

  • Brak akcyzy przy zakupie nowego auta elektrycznego

  • Zwolnienie z podatku od środków transportu (dotyczy firm).

  • Coraz więcej miast planuje wprowadzenie stref czystego transportu, do których wjadą tylko auta elektryczne, hybrydy lub pojazdy niskoemisyjne.

    Rząd zapowiada również, że od 2035 roku w UE nie będzie można rejestrować nowych aut spalinowych – co oznacza, że za około dekadę elektryki będą dominować na rynku pierwotnym.


Infrastruktura ładowania – rozwój, ale wciąż z wyzwaniami

Na koniec 2024 roku w Polsce działało ponad 5 500 punktów ładowania, z czego około 30% stanowią ładowarki szybkie (DC). Największe sieci to m.in. GreenWay, Orlen Charge, EV+, Shell Recharge i Tesla Supercharger. Choć liczba punktów rośnie, wyzwaniem pozostaje ich rozmieszczenie – wiele mniejszych miejscowości nadal nie ma dostępu do szybkiego ładowania.


Od 2025 roku obowiązuje też unijne rozporządzenie AFIR (Alternative Fuels Infrastructure Regulation), które nakłada na państwa obowiązek budowy ładowarek co 60 km przy głównych trasach. Oznacza to, że w ciągu najbliższych 2–3 lat sytuacja powinna się znacznie poprawić.


Co dalej?

Rynek samochodów elektrycznych w Polsce rośnie szybko, ale stabilnie. Coraz więcej modeli w przystępnych cenach, dopłaty z programów rządowych i rozwijająca się infrastruktura sprawiają, że zakup EV staje się realną opcją dla przeciętnego kierowcy. Przepisy faworyzują elektromobilność, a zmiany klimatyczne i rosnące ceny paliw tylko ten proces przyspieszają.

Eksperci prognozują, że do końca 2030 roku liczba samochodów elektrycznych w Polsce może przekroczyć 1 milion sztuk. Dla wielu to nie „auta przyszłości”, ale już codzienność.

Komentarze


bottom of page