top of page

Konin ponownie ogłosi przetarg na OZE. Inwestycja za 21 mln zł łapie opóźnienie

  • 3 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania

Mieszkańcy Konin będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Jedna z największych lokalnych inwestycji w odnawialne źródła energii została wstrzymana – miasto unieważniło przetarg na wybór wykonawcy i zapowiada jego szybkie powtórzenie. To oznacza kolejne opóźnienie projektu wartego ponad 21 mln zł.





Przetarg unieważniony mimo zainteresowania firm

Do postępowania zgłosiły się trzy firmy, jednak żadna z ofert nie spełniła wymagań formalnych określonych w dokumentacji. W efekcie samorząd był zmuszony anulować przetarg i przygotować się do jego ponownego ogłoszenia.

Miasto zapowiada, że drugi przetarg może zostać uruchomiony bardzo szybko – nawet jeszcze w najbliższych tygodniach, jeśli nie wpłyną odwołania od decyzji.


Projekt o dużej skali i znaczeniu

Mówimy o inwestycji, która ma realnie zmienić energetykę lokalną. W ramach programu zaplanowano montaż aż 470 urządzeń OZE, w tym:

  • 201 instalacji fotowoltaicznych,

  • 157 magazynów energii,

  • 112 pomp ciepła.

Projekt jest finansowany w dużej części ze środków unijnych – około 70% kosztów pokrywa dofinansowanie, a resztę dokładają mieszkańcy.

Co ważne, inwestycja obejmuje również likwidację starych pieców na paliwa stałe, co oznacza bezpośredni wpływ na poprawę jakości powietrza w regionie.


Opóźnienie, które wpisuje się w szerszy problem

Choć sytuacja w Koninie może wyglądać jak jednostkowy przypadek, w rzeczywistości dobrze pokazuje szerszy problem rynku OZE w Polsce. Przetargi publiczne w tym sektorze często kończą się:

  • odrzuceniem ofert z powodów formalnych,

  • zbyt małą liczbą wykonawców,

  • lub całkowitym unieważnieniem postępowań.

Efekt jest zawsze ten sam: opóźnienia w realizacji inwestycji, które w praktyce oznaczają wolniejsze tempo transformacji energetycznej.


Mieszkańcy zapłacą – ale mniej niż rynkowo

Dla uczestników programu przewidziano stosunkowo prosty model finansowy. Wkład własny wynosi:

  • ok. 2 tys. zł za jedno urządzenie,

  • 4 tys. zł za dwa,

  • 6 tys. zł za pełen zestaw (PV + magazyn + pompa ciepła).

To poziom znacznie niższy niż koszty rynkowe, co tłumaczy duże zainteresowanie projektem mimo opóźnień.


Czas działa na niekorzyść

Największym wyzwaniem pozostaje teraz czas. Projekt musi zostać rozliczony w określonym terminie – do końca listopada 2026 roku – co wynika z zasad finansowania z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

Każde kolejne przesunięcie zwiększa presję na szybkie rozstrzygnięcie nowego przetargu i sprawną realizację inwestycji.


Co dalej?

Scenariusz jest jasny: jeśli drugi przetarg zakończy się sukcesem, projekt powinien wrócić na właściwe tory. Jeśli jednak problemy się powtórzą, Konin może stanąć przed realnym ryzykiem dalszych opóźnień.


Ta sytuacja dobrze pokazuje jedną rzecz – dziś największym wyzwaniem transformacji energetycznej nie zawsze jest technologia czy finansowanie. Coraz częściej są nim procedury i skuteczność realizacji inwestycji.

A bez ich usprawnienia nawet najlepiej zaplanowane projekty mogą utknąć na etapie formalności.

Komentarze


bottom of page